poniedziałek, 30 maja 2016

JA - POTENCJALNY DAWCA :)

Już od dawna nosiłam się z zamiarem dołączenia do bazy dawców komórek macierzystych.
Czytałam dużo na ten temat, żeby dowiedzieć się, na czym to wszystko polega.

Wiem, że istnieją dwie metody pobrania komórek macierzystych:
·                  pierwsza, stosowana w 80% przypadków, polega na pobraniu komórek z krwi obwodowej metodą zwaną aferezą. Zakładane są dojścia dożylne i krew przepływa z jednego ramienia poprzez separator komórek i wraca drugim dojściem dożylnym do organizmu.
·                  druga, polega na pobraniu szpiku z talerza kości biodrowej NIE Z RDZENIA KRĘGOWEGO!!!  Wymaga narkozy i kilkudniowego pobytu w szpitalu. W przypadku tej metody istnieje prawdopodobieństwo miejscowego bólu, podobnego do stłuczenia, który mija po kilku dniach.

Pomyślałam, że nie wymaga to ode mnie dużego wysiłku, a może uratować komuś życie.
Postanowiłam więc działać.
Weszłam na stronę dkms.pl, kliknęłam „zostań dawcą”.
Wypełniłam wszystko, co było opisane w 3 krokach i czekałam.
Było to we wrześniu 2015 roku.

(Kilka dni przede mną zarejestrował się mój szwagier z żoną, a parę dni po mnie, mój mąż).

Końcem października dostałam kopertę z formularzem do wypełnienia, pałeczkami do wymazu oraz instrukcją (jak wypełnić formularz i jak pobrać wymaz).
Po wykonaniu wszystkich procedur odesłałam kopertę i czekałam na kartę dawcy komórek macierzystych z numerem identyfikacyjnym dawcy.

Po kilku miesiącach przyszła wyczekiwana karta!!!!!

Teraz jestem gotowa, żeby w razie choroby mojego bliźniaka genetycznego pomóc mu w potrzebie i być może uratować mu życie. Oczywiście, życzę mu dużo zdrowia i mam nadzieję, że nigdy nie będzie potrzebna mu moja pomoc, ale w razie czego może na mnie liczyć J

Warto!!!! Dla nas to tak niewiele, a dla kogoś to może znaczyć naprawdę DUŻO!!!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz