Już od dawna nosiłam się z zamiarem dołączenia do bazy dawców
komórek macierzystych.
Czytałam dużo na ten temat, żeby dowiedzieć się, na czym to
wszystko polega.
Wiem, że istnieją dwie metody pobrania komórek macierzystych:
Wiem, że istnieją dwie metody pobrania komórek macierzystych:
· pierwsza, stosowana w 80% przypadków, polega na pobraniu komórek z krwi obwodowej metodą zwaną aferezą. Zakładane są dojścia dożylne i krew przepływa z jednego ramienia poprzez separator komórek i wraca drugim dojściem dożylnym do organizmu.
· druga, polega na pobraniu szpiku z talerza kości biodrowej NIE Z RDZENIA KRĘGOWEGO!!! Wymaga narkozy i kilkudniowego pobytu w szpitalu. W przypadku tej metody istnieje prawdopodobieństwo miejscowego bólu, podobnego do stłuczenia, który mija po kilku dniach.
Pomyślałam, że nie wymaga to ode mnie dużego wysiłku, a może uratować komuś życie.
Postanowiłam więc działać.
Weszłam na stronę dkms.pl, kliknęłam „zostań dawcą”.
Weszłam na stronę dkms.pl, kliknęłam „zostań dawcą”.
Wypełniłam wszystko, co było opisane w 3 krokach i czekałam.
Było to we wrześniu 2015 roku.
(Kilka dni przede mną zarejestrował się mój szwagier z żoną, a parę dni po mnie, mój mąż).
Było to we wrześniu 2015 roku.
(Kilka dni przede mną zarejestrował się mój szwagier z żoną, a parę dni po mnie, mój mąż).
Końcem października dostałam kopertę z formularzem do wypełnienia, pałeczkami do wymazu oraz instrukcją (jak wypełnić formularz i jak pobrać wymaz).
Po wykonaniu wszystkich procedur odesłałam kopertę i
czekałam na kartę dawcy komórek macierzystych z numerem identyfikacyjnym dawcy.
Po kilku miesiącach przyszła wyczekiwana karta!!!!!
Teraz jestem gotowa, żeby w razie choroby mojego bliźniaka
genetycznego pomóc mu w potrzebie i być może uratować mu życie. Oczywiście,
życzę mu dużo zdrowia i mam nadzieję, że nigdy nie będzie potrzebna mu moja
pomoc, ale w razie czego może na mnie liczyć J


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz