środa, 24 grudnia 2025

ŚWIĄTECZNIE🎄

"Last Christmas,

I gave You my heart.

But the very next day,

You gave it away..." 🎶 🎵 


Wybrzmiewa co chwilę w radio, 

a także na mojej playliście z telefonu, 

której słucham w każdej wolnej chwili w domu

Poczas sprzątania,

Gotowania,

Pieczenia

Ubierania choinki

Dekorowania świątecznych ciasteczek 

I wielu innych czynności.


Na tej playliście 

jest wiele różnych utworów świątecznych 

ale ten szczególnie lubię

gdyż pamiętam go z lat kiedy byłam małolatą

I marzyłam o romantycznych świętach w górach, 

z ukochanym, 

w gronie przyjaciół, 

w pięknej śnieżnej scenerii, 

szalonej miłości 

i tarzaniu się w śniegu.....

Mmmmm rozmarzyłam się ......☺️🫣



Wiesz.....

nie, żebym nie lubiła rodzinnych świąt,

bo szczególnie te bożonarodzeniowe 

są piękne i wyjątkowe,

pełne spokoju, ciepła, 

które pamiętam właśnie z dzieciństwa.


Mimo, że nie miałam

idealnego domu

drogich prezentów po choinką

czy dużej rodziny,

to mama tak to wszystko czarowała 

że te święta były dla mnie magiczne.


Zazwyczaj spędzałam je tylko z mamą

Czasami z babcią, ale to już gdy byłam nastolatką. 

Gdy byłam mała, babcia mieszkała z nami 

ale na święta wyjeżdżała do sanatorium,

żeby nie spędzać tego czasu wśród nas.


Przez kilka lat był też z nami partner mojej mamy, 

który przez wzgląd na swój wiek miał dwojaką rolę, 

ojca i brata. 

Toczyliśmy wojny o słodycze,

kto, jakie i ile zje 

oraz o rodzaj bajki oglądanej w tv, 

a że w mieszkaniu był jeden telewizor 

walka była zacięta 🤣 

Tak naprawdę telewizory były dwa. 

Drugi znajdował się w pokoju babci. 

Ale pokój zawsze zamknięty był na klucz, 

pod jej nieobecność i nikt poza nią 

nie miał do niego dostępu.


Czas świat to był czas bez pośpiechu, 

bez gapienia się w ekran telefonu. 

Był czas na rozmowy, śmiech i odpoczynek.




Co roku siedziałam w oknie

i czekałam na pierwszą gwiazdkę. 

To był wyznacznik czasu, 

w którym zazwyczaj rozpoczynała się 

kolacja wigilijna. 

Po pewnym czasie zorientowałam się, 

że był to też moment 

gdy wjeżdżały pod choinkę prezenty, 

a do ja pewnego momentu mojego życia wierzyłam, 

że one magicznie pojawiają się tam podczas wieczerzy.

 

W ogóle bardzo długo wierzyłam w Mikołaja. 

Nawet raz byłam pewna, 

że go widziałam przez okno balkonowe 

jak pędził chodnikiem na saniach 

w stronę ulicy Okrzei w moim rodzinnym mieście 🤣 


Nawet opowiadałam o tym mamie ale nie uwierzyła mi🤣


Była choinka, 

czasem sztuczna, 

czasem żywa, 

duża, 

po sam sufit.

Szklane bombki, 

grzybki, 

sople.

Dużo łańcuchów, 

anielskie włosy

i szpic.

Były też światełka, 

kolorowe, 

zapinane na gałązkach, 

a raz nawet świeczki.

Od tych świeczek zajęły się anielskie włosy

i zaczęła płonąć choinka. 

Anielskie włosy spadły na wykładzinę 

robiąc w niej dziure do samego parkietu. 

Mama szybko pobiegła po miskę z wodą 

i chlusnęła strumieniem  na płonące drzewko 🎄

Tak......

to był ostatni raz 

ze świeczkami oświetlającymi choinkę 🤷

 

Potraw nie było dwanaście.

Był opłatek 

Czosnek, który zagryzaliśmy chlebem 

Barszcz z uszkami

Gołąbki 

Ryba, która czasem przed świętami 

pływała w naszej wannie 😱

I kompot 

A na koniec jakieś ciasto.


No i rozpakowywanie prezentów😍


Było miło, ciepło, rodzinnie.

Nie było pośpiechu, nerwów i stresu.

Czas płynął jakoś.....wolniej.


A dziś 

święta wyglądają inaczej,

gdy się patrzy na świat oczami dorosłej osoby, 

a nie dziecka.


Jest dużo pośpiechu, nerwów.

Ale mimo to lubię ten czas.


Wiem, że Ci co mnie znają mogą pomyśleć,

że to przez to,

że nie szykuje za wiele.

Że ma święta jeżdżę 

to do mamy, 

to do teściowej.

I może mają rację.

Ale cieszę się, że mam gdzie pojechać.

Co mogę i co potrafię, to przygotowuję.

Co potrzeba, a nie potrafię zrobić, to kupuję.

Póki jest gdzie i póki ktoś nas zaprasza, to korzystamy.



A dziś 

na te święta życzę Ci 

przede wszystkim zdrowia, 

bo jest najważniejsze,

życzę Ci też magii świątecznego wieczoru,

spokoju, odpoczynku i zadumy.

Życzę radości, tej z dziecięcych lat

i miłości.....prawdziwej, pięknej, szalonej, 

o jakiej tylko marzysz❤️

Wesołych Świąt 🎄 







środa, 10 grudnia 2025

DZIWNA

 Ja to jednak dziwna jestem


Dostałam jakiś czas temu na imieniny voucher do Rossmanna 

i postanowiłam go dziś wykorzystać

Poszłam z zamiarem zakupu fajnego mleczka do twarzy 

wyrównującego koloryt z firmy fluff 

I może coś do tego, 

bo drugi produkt za 50% ceny  w aplikacji był 

Albo jakiś pachnący żel pod prysznic

Bądź balsam

A może jakąś biżuterię?


A wyszłam ze sklepu

Z produktami na świąteczną zbiórkę  dla dzieci z domu dziecka 

dla córki do szkoły

Z kosmetykami dla moich dziewczyn

I dla męża na urodziny🤦


I znowu sobie nic nie kupiłam 🤣

A zrealizowałam voucher 

I musiałam jeszcze dopłacić drugie tyle 🤦


Nie potrafię wydawać pieniędzy na siebie.

Zawsze mi szkoda.

I zastanawiam się pk co mi to.

Wolę kupić coś 

dla kogoś 🤷

    https://memy.pl/mem_927149_wyczuwam_ze