niedziela, 26 kwietnia 2026
CIASNE, ALE WŁASNE
piątek, 17 kwietnia 2026
TO JUŻ 10 LAT....
Na 10-lecie bloga chciałam napisać
coś fajnego, mądrego, śmiesznego.
Ale nie da się tak na siłę.
Przynajmniej ja tak nie potrafię 🤷
Zacznę więc od tego,
Że chciałam podziękować
Każdej osobie,
która chociaż raz
zawita tu i przeczytała jakikolwiek wpis
A także tym, którzy są tu nadal,
od samego początku,
przez 10 lat
Dziękuję również tym,
którzy są tu od niedawna
ale mieli na tyle wolnego czasu i chęci,
że przeczytali kilka, bądź więcej wcześniejszych wpisów.
Dziękuję za prywatne i publiczne komentarze
Za brak komentarzy
Za dobre słowo
Za motywacje
Za pochwały
Za to, że nigdy nie czułam się osądzona za to, co napisałam.
Moje wpisy powstają
w wielkim wzburzeniu
bądź ogromnej euforii.
Powstają wtedy
gdy w moim życiu dzieje się coś ważnego.
Są formą terapii
Bo wiem, że tu mogę napisać wszystko
Co mnie boli
Wkurza
Ale też co sprawia mi radość
I satysfakcję
I nawet gdyby nikt tego nie czytał....
I nikt tu nie zaglądał....
To i tak bym pisała!
Dla siebie!
Ale dziękuję
Za to,
że właśnie
Ty tu jesteś
I że czytasz ❤️
Przez 10 lat istnienia bloga napisałam 131 postów
Niby niedużo
Ale i nie mało
Wszystkie bardzo osobiste.
Właśnie odświeżyłam sobie mój pierwszy post
I przyznam, że niewiele w moim życiu się zmieniło
Przez te 10 lat
Nadal jestem średniego wzrostu
i mieszkam na tym samym zadupiu 😂
W związku małżeńskim, też tym samym 🤷 jestem juz od 18 lat a nie 8😂
Ale nadal układa się różnie
Kiedyś porównywałam nasze małżeństwo
do Kisielow z M jak Miłość
Teraz do rodziny patologicznej NN🤦
Dzieci trochę nam wyrosły od tego czasu
bo teraz mają 12 i 16 lat,
a w zasadzie rocznikowo to już 13 i 17😱
Przez te 10 lat zyskałam siostrę,
taką której nigdy nie mogłam mieć biologicznie
A o której marzyłam
Która jest bratnią duszą,
moja drugą połówką,
przyjaciółką
i jednocześnie koleżanką z pracy, a nawet z jednej grupy.
Aga J. Aj low Juuuu❤️
10 lat temu nie pracowałam
Zajmowałam się domem i dziećmi.
Myślałam, że skończę w jakimś sklepie na kasie....
A skończyłam w przedszkolu
😱
Nie wiem czy to dobrze, czy źle
Pracuje tam już z 8 lat.
Ogólnie nie jest źle
Ale mogłoby być lepiej
Ale zawsze też mogłoby być gorzej
Więc może czas się przyzwyczaić 😂
Do tego, że afera goni aferę
i z niczego powstaje nagle gównoburza
rozmiarów Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej 🤦
Nadal nie wychodzę z domu bez makijażu!
Wciąż nie jestem zadowolona ze swojej figury
I brak mi systematycznosci w ćwiczeniach
A ogólnie to nie ćwiczę w ogóle
Czasem pojeżdżę na rowerku stacjonarnym.
Jedyne co,
to w pracy robię
minimum 10 tys kroków codziennie
No i moja Sis Aga J.♥️
dba o moje zdrowie
zabierając nasza grupę dzieciaków
na spacer po mieście zawsze,
gdy tylko jest pogoda😁
Narzekam wtedy na nią głośno
że chce mnie wykończyć 😂
Mam dwa nałogi
1. Słodycze
2. Przeklinanie
🤷
Z którymi walczę,
ale niestety
notorycznie jestem na straconej pozycji 😟
Książki nadal lubię czytać
Chociaż czasu mało
ale staram sie
Bo to taki czas odpoczynku dla mnie
Taki.....mój czas
z kocykiem, książką, kawusią bądź herbatką 😁
W poście UWIĘZIONA
pisałam o tym, że nie lubię miasta,
w którym mieszkam
i muszę Wam powiedzieć
że po 18 latach spędzonych tutaj
i po 10 latach od tego wpisu,
nadal NIENAWIDZĘ tego mista
i nie czuję się tu jak w domu
Mimo pracy,
znajomych,
mimo, że lubię swoje małe mieszkanie,
i osiedle na którym mieszkam.
Moje serce zostało w mieście,
z którego pochodzę
i to się chhba nie zmieni.
Post O BURZLIWEJ MŁODOŚCI
zawsze wywołuje uśmiech na moich ustach.
Nadal nie jestem dumna, z tego co wtedy wyrabiałam
Ale miło się to wszystko wspomina
Tyle rzeczy się wydarzyło i tyle fajnych osób poznałam
Z wieloma ludźmi utrzymuje kontakt do dziś.
Niektóre osoby,
z którymi znam się od podstawówki,
szkoły średniej
czy studiów
są moimi przyjaciółmi do dziś
i mimo, że kontakty już nie są tak częste jak kiedyś,
są mi nadal bliskie,
odwiedzają bloga,
a gdy się spotykamy
świetnie się czujemy w swoim towarzystwie
jak te 5, 15 czy 25 lat temu.
Nie mam kiedy przeczytać wszystkich swoich wpisów
i odnieść się do nich
porównując moje życie w przeszłości z teraźniejszością
O moim życiu obecnym opowiadać nie muszę
Bo kto czyta moje wypociny
To jest miej więcej na bieżąco
I wie co u mnie
Zakończę więc
Dziękując raz jeszcze wszystkim
I każdemu z osobna
Za te 10, 8 czy 5 wspólnych lat
A może za ten ostatni rok ze mną tu na blogu
Albo chociaż za kilka ostatnich miesięcy
To miłe, że komuś chce się czytać opowieść
O moim życiu
♥️
https://mamopracuj.pl/co-to-znaczy-proste-zycie-wyjasnia-wojciech-eichelberger/


