środa, 10 maja 2017

WSZYSTKO JASNE

Moje obawy z poprzedniego posta rozwiała wychowawczyni młodej. Niby w domu dziecko spędza więcej czasu niż w przedszkolu, ale pani widzi jak ona zachowuje się w relacjach z rówieśnikami i podczas wykonywania zadań w ćwiczeniach albo podczas robinia prac manualnych. Nic z tego co zauważyłam ja, nie zaobserwowała pani. Dała mi jedak do zzrozumieni, a w zasadzie powiedziała mi to wprost, że młoda jest ROZPIESZCZONA i najsłabsza emocjonalnie. No ale czego można spodziewać się po dziecku, którego matka ma (jak to mówi pewna zaprzyjaźniona Dobra Duszyczka)  tzw oczy w mokrym miejscu i potrafi rozpłakać się na filmie, podczas słuchania piosenki, rozmowy z kimś i w tysiącu innych sytuacji, które nie zawsze są odpownie na ronienie łez.
A jeśli chodzi o to, że ROZPIESZCZONA!!! to chyba nie zdawałam sobie z  tego sprawy i brałam zachowania młodej za chorobę, a tu takie miłe zaskoczenie.
Czasem dobrze jest o swoich obawach porozmawiać z kimś, kto na nasz problem popatrzy z innej perspektywy.
Miłego dnia dla Was😘
http://przedszkolepiastow.pl/szczesliwe-dziecko-szczesliwy-rodzic-adaptacja-do-przedszkola/

czwartek, 4 maja 2017

PODEJRZENIA I OBAWY

Nie wiem od czego mam zacząć.
Znajomi pytają dlaczego nie piszę ostatnio na blogu?
Prawda jest taka, że chyba straciłam wenę. Nigdy nie chciałam pisać bloga o niczym, ani też opisywać każdego dnia jak w pamiętniku.
Muszę się jednak podzielić z Wami czymś co dręczy mnie od pewnego czasu.
Nim jednak Wam o tym opowiem, wrócę na chwilę do poprzedniego wpisu.

Zanim zaczęłam pisać dzisiejszy post przeczytałam ten ostatni z 14 marca i przypomniało mi się dokładnie wszystko jakby to było wczoraj. Szczerze, poryczałam się. 
Po tamtym wydarzeniu noc młodej minęła spokojnie (w odróżnieniu do mojej!!!), choć myślałam że będzie się w nocy zrywać z płaczem.
Od tamtego dnia było jeszcze kilka podobnych sytuacji kiedy darłam gębę bez opamiętania, ale coraz rzadziej (prawie, podkreślam PRAWIE w ogóle) zdarzają się obelgi czy przekleństwa w kierunku dzieci. Owszem zdarza mi się rzucić jakieś kur... mać jak leci mi coś z rąk albo coś mnie BARDZO zdenerwuje, ale staram się cedzić to przez zęby zwłaszcza, gdy w pobliżu są dzieci. 

Jeśli ktoś jest zainteresowany, a nie został jeszcze poinformowany to oznajmiam, iż pierworodna zajęła 1 miejsce w konkursie recytatorskim, o którym pisałam właśnie 14 marca.
Przed nią jeszcze jeden konkurs w Bibliotece Miejskiej 11 maja. Została wytypowana ze szkoły wraz z kilkoma uczniami, którzy też zdobyli 1 miejsce w innych kategoriach klasowych.

Wracając do tego, co dręczy mnie ostatnio, to mam wrażenie, że moja młoda coraz bardziej  różni się od innych dzieci. Nie chodzi mi o wygląd tylko o zachowanie.
Niedawno przeczytałam na jakimś blogu o dzieciach chorych na Zespół Aspergera. Wybrałam te cechy, które do niej pasują.

  • Zdarza się, że reaguje silnymi emocjami nawet na mało istotne zdarzenia,
  • ma trudności z rozumieniem żartów i przenośni (można jedak myśleć, że ma do tego prawo, bo nie skończyła jeszcze 4 lat),
  • czasem zdarza się, że ma kłopoty z nawiązywaniem kontaktu wzrokowego, 
  • jej mimika, gestykulacja czy ekspresja ciała różnią się od ekspresji innych dzieci,
  • źle reaguje na nowe sytuacje, wpada w złość kiedy codzienne czynności nie odbywają się zgodnie ze schematem, rytuałem,
  • Kolejny ważny symptom to jedzenie – najczęściej dzieci z Zespołem Aspergera mają tylko kilka ulubionych potraw, innych nie jedzą i nawet nie próbują. Naszą młodą też ciężko namówić na spróbowanie czegoś nowego. Przeważnie obliże i mówi, że jest niedobre.
  • Młoda jest lękliwa (boi się samochodów i niektórych dźwięków, odgłosów) i bardzo płaczliwa (potrafi płakać z byle powodu już od rana, bardzo rzadko zdarzają się dni kiedy nie płacze w ogóle), 
  • nie chce być dotykana czy głaskana przez nikogo (jedyną osobą która zawsze może to robić jest mama!!!)
  • czasami jest niezgrabna, żeby nie powiedzieć, iż niezdarna,
  • denerwują ją różnego rodzaju rzeczy, osoby i sytuacje.
Nie wiem, może jestem po prostu przewrażliwiona, ale zamierzam się baczniej jej przyglądać i porozmawiać na ten temat z wychowawczynią w przedszkolu. 
http://www.toshiba-estia.com.pl/warto-wiedziec/jakie-obawy.html