Moje obawy z poprzedniego posta rozwiała wychowawczyni młodej. Niby w domu dziecko spędza więcej czasu niż w przedszkolu, ale pani widzi jak ona zachowuje się w relacjach z rówieśnikami i podczas wykonywania zadań w ćwiczeniach albo podczas robinia prac manualnych. Nic z tego co zauważyłam ja, nie zaobserwowała pani. Dała mi jedak do zzrozumieni, a w zasadzie powiedziała mi to wprost, że młoda jest ROZPIESZCZONA i najsłabsza emocjonalnie. No ale czego można spodziewać się po dziecku, którego matka ma (jak to mówi pewna zaprzyjaźniona Dobra Duszyczka) tzw oczy w mokrym miejscu i potrafi rozpłakać się na filmie, podczas słuchania piosenki, rozmowy z kimś i w tysiącu innych sytuacji, które nie zawsze są odpownie na ronienie łez.
A jeśli chodzi o to, że ROZPIESZCZONA!!! to chyba nie zdawałam sobie z tego sprawy i brałam zachowania młodej za chorobę, a tu takie miłe zaskoczenie.
Czasem dobrze jest o swoich obawach porozmawiać z kimś, kto na nasz problem popatrzy z innej perspektywy.
Miłego dnia dla Was😘
http://przedszkolepiastow.pl/szczesliwe-dziecko-szczesliwy-rodzic-adaptacja-do-przedszkola/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz