sobota, 28 lutego 2026

PIĄTEK

Piątek przywitał mnie wczesno-wiosennym słońcem,

za jakże brudnym po zimie oknem.

I jak to na matkę-polkę na urlopie przystało,

wpadłam na genialny pomysł, 

by umyć te zakurzone i owiane zimowym wspomnieniem szyby, 

żeby nieśmiałe jeszcze promienie słonecznew

wpadające przez lśniącą okienną taflę, 

mogły ogrzewać swoim ciepłem nasze mieszkanie.


I z tą myślą zabrałam się do szykowania sobie śniadania

i parzenia upragnionej z rana kawy.

Przy śniadaniu miałam chwilę czasu

aby zagłębić się w książkę, 

którą teraz pochłaniam w każdej wolnej chwili, 

a o której opowiem w innym poście.


W końcu... 

przyszedł czas na porządki...


Ściągłam więc zakurzone firanki w całym mieszkaniu,

Nastawiłam je do prania,

Umyłam wszystkie okna i parapety,

Zawiesiłam jeszcze mokre, pachnące firanki,

Dzieciom kazałam pościągać pościele,

Nastawiłam kolejne pranie,

Założyłam czyste pościele,

Powiesiłam mokre pranie na suszarce,

Poodkurzalam,

Pomyłam podłogi,

Umyłam kwiatki z parapetów,

Starłam kurze,

Wyszorowalam brodzik i umywalkę w łazience,

Umyłam drzwiczki od kabiny prysznicowej,

Obrałam ziemniaki na placki ziemniaczane,

Przygotowałam cebulę i czosnek,

Wyskoczyłam na miasto do apteki i Rossmanna,

Usmażyłam placki,

które szybko zjedliśmy,

Pomyłam naczynia

I pojechaliśmy rodzinnie na basen.


Ogólnie nie lubię basenu, 

bo trzeba się w stroju pokazać 

No i woda za zimna jak dla mnie 🤷

Ale że są ferie

 i chciałam, żeby dziewczyny miały jakąś rozrywkę,

to postanowiłam się poświęcić dla ludzkości.


I muszę przyznać,

że było fajnie. 




***

I taki to człowiek głupi.....

Zamiast rozsiąść się wygodnie z książką,

Napić się spokojnie kawy 

To sprząta i pucuje mieszkanie 

Jakby sanepid co najmniej miał wpaść z wizytą. 


Ale tak się dzieje kiedy wiosna idzie....

Gdy delikatnie czuć już jej ciepły oddech...

Gdy można sobie pozwolić na spacer bez czapki...

Na rozpiętą kurtkę...

Czy gołe kostki w sportowych butach.


Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty...... 🎶 🎵





wtorek, 24 lutego 2026

ŻYCIE

Życie ze świadomością, że osoba, 

z którą jesteś wiele lat nie jest z Tobą szczęśliwa....


Bo nie jesteś taką osobą jaką by chciał mieć u swego boku


Bo nie spełniasz jego oczekiwań, chociaż cały czas myślisz, że się starasz


Starasz się o najmniejszą pochwałę z jego ust

Że dobrze coś zrobiłaś....

Że ładnie wyglądasz....

Że to fajnie wymyśliłaś....


Starasz się uśmiechać,

Robisz kolację, 

Czy śniadanie dla niego,

Dasz buziaka na dzień dobry

Czy na dobranoc,

Powiesz kocham Cię,

Miłego dnia w pracy




A otrzymujesz ciągłe wytknięcia

....Że to źle robisz

....i  tamto

....A tego to w ogóle nie robisz czy nie potrafisz

.....i żebyś za dużo nie myślała, 

bo gówniane pomysły przychodzą Ci do głowy 



No i oczywiście, że wszystko jest na jego glowie

A Ciebie to nic nie interesuje.


A dzieci to odkąd są, to tylko same problemy.

I że było lepiej jak ich nie było.


A sex to już zapomniał co i jak się robi..

Bo albo zmęczona jesteś....

Albo coś Cię boli...

To głowa...

To woreczek...

A no tak i ciągle okres masz🤷

I że on nie będzie się starał, bo ma już wyjebane 


Ma być bo on chce 

A Ty ochoty nie masz?

Znowu?

Jakaś nienormalna jesteś🤷

Że zmęczona ?

A czym?

Jak on wszystko robi 🤷

Co takiego w pracy możesz robić, że zmęczona jesteś? 



W ogóle to inni faceci to mają lepiej

Żony i kobiety mają zawsze uśmiechnięte

Nie to co Ty.

Wiecznie zachmurzona i ofuczana,

nie wiadomo z jakiego powodu.



Inni to mają obiad po nos, 

A nie, że sami muszą przy garach stać?

I nie ważne, że on wcześniej z pracy wraca.


Inni to mają sex codziennie

A nawet kilka razy dziennie

Nie to co on, raz czy dwa w miesiącu 🤮


I że co Ty zrobisz, jak on umrze?

Będziesz musiała ludzi zatrudnić do wszystkiego 

Bo sama to nic nie potrafisz zrobić 

Ani załatwić 



I..... 

co jakiś czas nowych rzeczy się o sobie dowiadujesz....

I dochodzisz do wniosku.....

Że Ty to beznadziejna jesteś

Po prostu 

Nic nie potrafisz 

Wszystko robisz źle 

Niczym się nie interesujesz

Wiecznie zmęczona

Albo chora

A i tylko byś pieniądze wydawała, a on wiecznie musi oszczędzać


Taka miłość mi się trafiła....


A zawsze marzyłam o facecie który będzie ze mną na dobre i na złe


Że gdy upadnę to poda mi rękę, 

a nie odwróci się plecami


Że gdy będę miała zły dzień, przyjdzie i przytuli nie pytając nawet co się stało,

a nie burknie żebym się w końcu rozchmurzyła


Że będzie motywował mnie i dodawał mi skrzydeł kiedy pojawi się zwątpienie,

a nie będzie mówił, że źle to robię 

i nic nie potrafię, 

i że wszystko musi za mnie on robić



Zastanawiasz się czy od zawsze tak było

a jeśli tak to dlaczego wyszłam za niego za mąż w ogóle?


Nie. 

Nie był kiedyś taki. 

Zmienił się bardzo. 

I pewnie ja też przez te lata się zmieniłam.

Ale ja staram się nie mówić mu niczego co sprawiłoby mu przykrość.

Nawet jeśli bardzo chciałabym mu coś wykrzyczeć bo uważam że zasłużył.

A on wali mi prosto w ryj co myśli 

Ja wolę milczeć

Wysłucham 

Popłacze sobie 

Napisze posta



Bo taka jestem.

Bo cały czas mam nadzieję, że coś się zmieni... 

Że jeszcze będzie pięknie....


Ale jak długo dam radę tak żyć......

 
      https://cytatnaszczescie.pl/magnesy/128-jeszcze-bedzie-pieknie-magnes.html