Nigdy nie paliłam nałogowo.
Robiłam to bo taka była moda, bo koleżanki paliły i dla towarzystwa.
Nigdy nie lubiłam smaku papierosa w ustach i tego zapachu z buzi, a przede wszystkim nienawidziłam palić w samotności!!!
Za to papieros w dobrym towarzystwie smakował fantastycznie.
Wtedy jakby mniej śmierdziało z buzi i smak dymu papierowego był jakiś inny, lepszy:)
Nigdy nie lubiłam smaku papierosa w ustach i tego zapachu z buzi, a przede wszystkim nienawidziłam palić w samotności!!!
Za to papieros w dobrym towarzystwie smakował fantastycznie.
Wtedy jakby mniej śmierdziało z buzi i smak dymu papierowego był jakiś inny, lepszy:)
Na studiach (czyli dawno temu) paliłam w zasadzie tylko w
weekendy, kiedy miałam zjazdy:) Z niecierpliwością czekałam każde
1.5 godziny, żeby zaraz po skończonych wykładach bądź ćwiczeniach lecieć ze znajomymi na papieroska.
Nie przeszkadzało mi nawet zimno, wiatr, padający nieraz deszcz czy śnieg.
A te rozmowy prowadzone podczas palenia!!!
BEZCENNE!!!!
1.5 godziny, żeby zaraz po skończonych wykładach bądź ćwiczeniach lecieć ze znajomymi na papieroska.
Nie przeszkadzało mi nawet zimno, wiatr, padający nieraz deszcz czy śnieg.
A te rozmowy prowadzone podczas palenia!!!
BEZCENNE!!!!
Nadal jestem osobą niepalącą, ale czasami mam ogromną ochotę
na papierosa zwłaszcza na takiego w dobrym towarzystwie:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz